Zaczynamy zabawę !
Wczoraj w końcu się doczekałem świeżej dostawy chemii do wywoływania negatywów. Cyfra odeszła w zapomnienie. Z moim mega ziomkiem z USA, Łukaszkiem (aka. Mysza) kombinuje tu, jak przewieźć tego Hasselka ze Stanów omijając tax. Hasselka jeszcze nie ma, ale pozostaje zawsze wierny i poczciwy Pentacon Six. Już niedługo, nowe analogowe wrzutki. A tymczasem proszę jedynie wszystkich, którzy mają znajomych w USA, którzy lada moment będą wracali do Polski o cynk. Chciałbym takiego osobnika troszeczkę wykorzystać, dodając mu na lotnisku kilogramową paczuszkę :)

