Nic nie dzieje się bez przyzcyny. Po prostu los tak chciał że w końcu Warszawka ma zapotrzebowanie na mnie :) Ale chłopaczki i dziewczynki. Będę miał ogromne mieszkanie, puste bo będę w nim sam jak palec, więc zapraszam raz na jakiś czas, co tydzień, codziennie ! Ja zawsze ugoszcze, jak przystało na prawdziwego Polaka. Nie zapominać o mnie, pisać, odwiedzać. Na ile tym razem wybieram się do Warszawy, pojęcia nie mam. Co ma być, to będzie. Przy okazji wybaczcie ogromny zastój na blogu, ale ostatnio poważnie zabiegany jestem jak chyba nigdy, nie mam czasu na blogowanie :) Zaby nie było za smutno mała sklejka. Do zobaczenia w Warszawie :*


er e es pe ka te