Witam. Sezon rowerowy zbliża się wielkimi krokami. Czas na odświeżanie maszyny. Powymieniałem parę części, dokupiłem parę nowych dlatego mam do oddania kilka giftów, a mianowicie:
1. kierownia baranek 420mm – super lekka
2. pompka na włoski wentyl, plastikowa, mała lekka
Póki co to wszytko, ale na bank porozdaję jeszcze kilka giftów. Jak już jesteśmy w temacie rowerków, obczajcie sobie fajną stronę, a mianowicie dziewczyny na rowerach. Dają tam całkiem miłe zdjęcia fixów i ich właścicielek :-) Czytaj dalej »
Nowa deskowa fota na portfolio. Znajdziecie ją na stronie mojego portfolio w zakładce Fotografia. Na fotce mój mega dobry ziomeczek który już niedługo mnie odwiedzi tu w Warszawie, reprezentant szczecińskiej deskorolki, Krzyś aka. Kerry Jakubczyk. W nowym numerze największego deskorolkowego pisemka w Polsce o nazwie Info Magazine, znajdziemy wywiad z Krzyśkiem a obok niego moje zdjęcie. Zasuwać do Empika! Dziś zdycham w domku, chory, ale rap gra i to całkiem niezły, bo dziś mą membraną trzęsie grupka z 20 letnim stażem, prosto ze wschodniego wybrzeża US of A, Gang Starr! Fajny numerek dla Was… Czytaj dalej »
Analogowo, fast foodowo. Radzio i moja Agnieszka ze smakołykami w dłoni. Dwa fajne portrety wjechały na portfolio do zakładki fotografia. Oprócz tych dwóch zdjęć, jedno małej, zezowatej Zuzi, a w zakładce grafika, moje dziecko nadktórym ostatnio sporo pracowałem. Książeczka reklamująca nowy produkt Adidasa. Zapraszam na moje portfolio. Przy okazji podrzucam numer, wykopany przeze mnie na super starych cd które sto lat temu nagrałem lecz nigdy na nie nie zaglądałem. Jeszcze za czasów treningów 7 razy w tygodniu i ciałka Achillesa. Czytaj dalej »
Autorem tytułu wpisu jest ikona Szczecińskiego freestyle’u, Kundel. Jak rzucił nawijkę o nowej karocy Jacka, oszalałem ze śmiechu. A w Szczecinie tak jest zawsze. Masa deskorolkowej zajawki, alkoholickiej libacji w jednym z trzech klubów które jeszcze jestem w stanie zdzierżyć, masa ziomków, milion rzeczy do roboty. Jedyne czego tam nie ma to wolnego czasu. Zawsze z bólem serca opuszczam Szczecin, nigdy nie mogę sobie pozwolić aby zostać dłużej. Poniżej kilka analogowych wspomnień z pobytu w Szczecinie. Czytaj dalej »
Siema. Święta, święta. Jaja, kiełba, cukrowy baranek…Wszystkiego najlepszego spaślaki. Szamać dobre przysmaki, mamy i babcie się narobiły! Zdrowia Wam życzę. Szczęścia. Lecę do Babci mojej kochanej zaraz, ale najpierw obczajcie mój patriotyczny gest i wczorajsze wyczyny z błyskotkami i zdolnymi szczecińskimi chłopakami na deskorolkach szybkich śmigają, takie sztuczki skaczą że szok (jak klikniecie na Kerrego zobaczycie fotę w pełnej rozdzielczości) ! Czytaj dalej »
Szczecin zajawa. Pozdro dla ziomków. Radek szkoda że Cie nie wpuścili do klubu. Michał, zajebiście Ci w nowym fryzku. Nutella, ja nie mogę z Tobą podchodzić do baru! Izunia, plotki na żywo z Tobą są jeszcze fajniejsze niż na gadu-gadu. Radek, powiedz mi kiedy koncert gracie w Warszawie a wpadnę. Żaneta, przepraszam za akcje ze spodniami, a Ciebie droga Dario za akcje z buźką piękną. W ogóle Żancia, ładne frędzelki na buzie. Maciej (Land), chyba spóźnisz się do pracy bo coś mi się zdaje że po melo ze mną nie będziesz mógł wybrać się samochodem. Panie Dominik, z kobietą się ułoży, a jak się nie ułoży, to tego kwiatu pół światu, bez stresu. Jebać Trójmiasto. Kamilu, gratuluję zajęcia 4 miejsca na RU w Pile, mega wielka piona. Ej w ogóle chłopaki, wiem że jestem spoko ziomkiem ale żeby sobie robić takie warkoczyki identyczne jak Pan Grzybecki nosi, to lekka wiocha. Janek, mega cieszę się że odwiedzasz mojego bloga codziennie. Obiecuję że to zdjęcie z wczoraj na bank wjedzie na bloga ;) Paweł i Dominik pięknie grają muzykę w klubie, pięknie! Czytaj dalej »
Po tej kliszy chwytam się znów Ilforda Delty 400, bo znacznie bardziej mi się podoba z tym wywoływaczem (którego zostało mi jeszcze z 4 litry). Tytuł wpisu nie przypadkowy, ale kto ma wiedzieć ten wie o co chodzi. Klisza na mega zajawie. Lecimy od góry. Moja cudowna dziewczyna, po mini foszku kiedy to lekko się podnieciłem na widok Pani z nowej reklamy Intimissimi (bilbord w tle). Nie wiem dlaczego ale z tego zdjęcia zrobiła się multiekspozycja która wygląda mega zajebiście i się mega jaram. Coś nie przewinąłem klateczki do końca, i jest super! Jak macie ochotę obejrzeć sobie multiekspozycje w powiększeniu, kliknijcie, a się powiększy. Niżej zdjecie mojego mega przyjaciela Sajmona. Przedstawiam Wam redaktora naczelnego Flava Magazine. Popija sobie mini piwko, knując ze mną plan podbicia Polski nowym designem nowego numeru Flava Magazine. Trzecie zdjęcie to to, co uwielbiam najbardziej. Początek kliszy. Zawsze na początku każdej rolki trzaskam jakieś bezmyślne zdjęcie, żeby się nawinęła klisza. Te do połowy naświetlone klatki mają ma charakterek. Czytaj dalej »
Jakiś czas temu nieźle zamieszałem na swoim portfolio. Pousuwałem wiele, pododawałem trochę, ale przyszedł czas na powolne uzupełnianie luk (im szybciej tym lepiej). Dziś do zakładki grafika, wjechała pierwsza praca, i żeby było fajnie to powtórka z rozrywki z zakładki kontakt, ale w nieco innej formie. Czytaj dalej »
Uprzejmie Państwa informuje w imieniu mojego ziomeczka Piotrka Zaq’a, że władze klubu Sotano jednym słowem poleciały z całą społecznością tancerzy w chuja. Zaq’u zdolny i zorganizowany chłopaczyna, jak znam życie ogarnie coś na prędkości i dokończymy cykl, ale niestety na dzień dzisiejszy, “Hall of Fame” łącznie z finałem który miał się odbyć już za miesiąc traktujemy jako historię… Czytaj dalej »
He he he. Jakiś czas temu mój dobry ziomeczek Kerry, miał dziwną zajawkę. Na zdjęcia zrobione telefonem, przerobone na polaroida. Nie czułezam zajawki do póki sam nie złapałem w swoje łapki aplikacji o nazwie Polarize. Ej, mega polecam. Na iTunes Store jest za free chyba albo za 0,79 eurocentów a jest taka zabawa źe szok. Śmigam sobie autobusem, baba siedzi, jeb, a tu nagle winetka sama sie dodaje, kolorek polaroidowy sam, a w pamięci zapisuje mi się gotowy polaroidzik. Zajawa! Se kliknij na fote, a się powiekszy ziomeczku… Czytaj dalej »