Tego właśnie Polsce brakowało. Wszędzie nagonka na styl, rower, foundations,aż tu nagle cała Polska zapomniała o tym że istnieje jeszcze coś takiego jak power moves. Przecież powery to też element breakdance. W związku z tym, Kiełpo i Kujon zorganizowali w Gnieźnie warsztaty, na których pewnie oprócz całej masy wiedzy o tańcu, będziemy świadkami niesamowitej dyskusji w zajebistej atmosferze. Kim są organizatorzy, to większości chyba mówić ie trzeba, a dla tych co trzeba… Kiełpo, legenda polskiego break’a, jeden z prekursorów w Polsce, założyciel Nontoper Mielonka. Kujon, jeden z członków nonstoper Mielonka, zdecydowanie najlepszy powerowiec w Polsce. Wszytkich którzy mają ochotę dowiedzieć się czegoś nowego, spędzić czas w miłym towarzystwie, podyskutować i powymieniać opinie, w imieniu moich ziomecków organizatorów, serdecznie zapraszam ! A oto dokładne info i szczegóły…
data
27-28 marca 2010 r.
miejsce
Centrum Kultury – eSTeDe w Gnieźnie
prowadzący
Kiełpo- jeden z pierwszych tancerzy Break Dance w Polsce w temacie od połowy lat osiemdziesiątych,założyciel i członek legendarnej grupy Nontoper Mielonka. Organizator pierwszych w Polsce warsztatów o tematyce Break Dance, oraz organizator pierwszej w Polsce imprezy polegającej tylko i wyłącznie na bitwach – już w 1997 r. Pomysłodawca i organizator pamiętnego Dnia Prawdy na terenie Polski. Kujon- członek Nontoper Mielonka, jeden z najlepszych polskich powerowców
Eliminacje trwają. Gratuluję ziomeczkowi Piratowi za zajęcie pierwszego miejsca w ostatnim spotkaniu 1 vs 1 Breakdance. I ogromne gratulacje za zajęcie drugiego miejsca mojegmu przyjacielowi Enzowi w zawodach Breakdance 2 vs 2 w Wołominie. Wielki Big Up !
Klisza jest czymś cudownym. Nie zawsze masz czas żeby ją wywołać. Nie zawsze masz chemię, nie zawsze masz hajs jeśli korzystasz z usług labu bądź pstrykasz kolor (bo nikłe prawdopodobieństwo że sam kolor sobie wołasz w chacie, ale jak Ci się chce to szacuneczek). I dlatego często zdarzają się takie okazy które zanim je wywołasz i pooglądasz leżakują w szafie przez kilka miesięcy. To właśnie mam idealny przykład. Ta klisza pamięta pracę w pstryku, mój alkoholizm, Asię i czasy kiedy byłem ładnie ogolony. Dziś się ogolę :) A teraz zerknijcie na dwa ładne obrazki i posłuchajcie sobie Imposible bo naprawdę mega zajawkowy numerek, podsłuchany u lubej…
To co zazwyczaj dzieje się na początku kliszy jest magią. Pierwsze parę klatek które bezmyślnie przewijamy aby dojść już do nienaświetlonego negatywu. Strzelamy bezmyślne strzały z myślą że one i tak wcale nie wyjdą. Zobaczcie na to niżej (z zajawki do nowego skryptu, wrzuciłem fajnej jakości, więc jeśli masz ochotę zobaczyć w przyzwoitej jakości, po prostu kliknij na zdjęcie). Wernisaż mój i Chomika jeszcze, stare czasy. Chyba założę bloga poświęconego pierwszej i ostatniej fotce z negatywu. Zajawa? Chyba tak zrobię…
Mini wpis, tylko i wyłącznie po to aby pochwalić się że blog jest wzbogacony w nową funkcjonalność która na bank się kiedyś przyda, ale na bank nie będę jej wykorzystywał w każdym wpisie (bo nie ma sensu i potrzeby). Jeżeli będę miał zamiar wrzucić zdjęcie na którym liczył się będzie detal i szczegół, a na tej miniaturce o szerokości 610px nie za bardzo widać to co chcesz zobaczyć, po prostu kliknij na zdjęcie. Fotografia otworzy Ci się w nowym okienku wewnątrz strony i po kolejnym kliknięcie podgląd się zamknie a Ty będziesz mógł spokojnie kontynuować przeglądanie bloga. Dla zobaczenia o co chodzi w praktyce, zdjęcie poniżej. Przy okazji, portal www.studiorgb.pl został obdarowany przeze mnie w ten sam skrypt. Pa pa :*