Dziś przychodzę tu bez filmików o kebabach i bez zdjęć z kolejnej imprezki której nie pamiętam. Dziś informacyjnie wpadam, żeby zaprosić wszystkich na dość ważne eventy które odbędą się bardzo niedługo. Jednym z nich jest zajebisty cykl, a jednym zajebiste warsztaty, sam nie wiem od czego zacząć. Ok Wiggles wygrał, więc zaczynam od warsztatów. Ale na dobry początek, miły numer do lektury…
Agencja Free Art Studio, wraz z maczającą nieco swoje paluszki w tym evencie Agencją Sick Steps, zaprosili do Warszawy postać nie z pierwszej łapanki. Legenda światowego Hip-Hop’u, Mr Wiggles. Członek samego Zulu Nation, Electric Boogaloos oraz legendarnej ekipy Rocksteady Crew. Wszystkich zainteresowanych zapraszam już w ten weekend do Warszawy. Podszkolimy swój warsztat w takich stylach jak: poping, rocking, latin rock style oraz bronx party dance. Nie bez powodu o tym piszę. Bo mam się tu czym pochwalić, za co przy okazji pragnę podziękować Ani Fabianek za drobną pomoc w osiągnięciu tego przywileju. W Polsce jest tylko jedna, jedyna osoba, która zobaczy wigglesa przez obiektyw. A jestem nią ja ! Z warsztatów i wszelkich spotkać z Wigglesem jakie odbędą się w ten weekend, będzie tylko jedna fotorelacja. Moja! I będzie ona oczywiście do obejrzenia na tym blogu. Sam Mr. Wiggles, zażyczył sobie autoryzacji wszelkich zdjęć które trafią do internetu po tych warsztatach, dlatego nie obiecam że fotorelację z warsztatów zobaczycie natychmiast po nich. Ale obiecuję że zobaczycie ją tu, i oczywiście na stronicach nadchodzącego już wielkimi krokami, nowego numeru Flava Magazine. Więcej informacji o evecie, i kontakt do organizatorów i e-mail pod którym należy składać zgłoszenia, tutaj.

Drugą sprawą którą tu chciałem poruszyć, to cykl zawodów noszących nazwę Hall of Fame. Dziś mój dobry ziomeczek Zaq, wyjechał mi na Facebooku z propozycją fotorelacjonowania cyklu. Jak najbardziej jestem za ! Już w czwartek pierwsza tura, breakdancowa. W całym cyklu zobaczymy oprócz breaka, dancehall i new style. Kolejne eliminacje odbywać się będą cyklicznie co czwartek aż do 29 kwietnia, bo na ten dzień zapowiedziany jest wielki finał Hall of Fame. Każde kolejne spotkanie z serii zawodów, będzie odbywało się w nowo otwartym, warszawskim klubie Sotano, na ul. Przeskok 2 (tuż koło Lemona, ciężko trafić więc zapamiętajcie tą wskazówkę). Oczywiście przebiag całego cyklu, poparty dokumentacją fotograficzną będzie nigdzie indziej, jak tylko i wyłącznie na moim blogu. Zapraszam na Hall of Fame, a dowiesz się o nim więcej tutaj.
Pozdrawiam !


o K&$!% nie za dobrze tam w tej stolnicy? tylko u nas w miescie wszystko bokami zapindala ;(((
Na siłę nic i nikt Cie tam nie trzyma. Rób wszytko to co sprawi byś był/była szczęśliwa. Nic więcej…
zauważyłeś że jak piszesz o czymś normalnym to nikt tego nie komentuje… nawet Scumkill!
no, mega smutna sprawa…
no nic ale taka prawda, jest popyt na głupotę man (bez obrazy scumkill)…
bitch please!
jeszcze jeden taki komentarz, a absolutnie go nie usunę (tak jak nie usunąłem tego)… będę edytował Twoje komentarze, dopiero jajeczka będą… Komentuj se co chcesz ile chcesz, ale szacuneczek dla starszych moja droga…
to był żart, nie przesadzaj… ;]
żart ma to do siebie że chociaż dla jednej ze stron jest śmieszny…
…