Na wstępie, szacuneczek dla organizatorki, Joanny Krochmalskiej (żony Liroya). Jeszcze w życiu nie byłem na tak “dobrze zorganizowanej” imprezie tanecznej, przysięgam! Impreza miała zacząć się o 12. Zaczęła się o 16.30. Dziewczyny przebrały się w swojej “szatni”, która mieściła się pod sceną. Eliminacje miały trwać trzy i pół godziny, trwały półtorej minuty. Nasza cudowna organizatorka (której zdjęcie z megafonem zamieszczam niżej), wpadła na scenę i powiedziała, że zaprasza serdecznie na finały, które odbędą się w Fono Barze o 20 (kolejne kłamstwo). W międzyczasie odbył się marsz wyzwolenia konopi indyjskiej. Parada ujaranych chłopczyków i dziewczynek przeszła się po głównych ulicach miasta. Wszystko skumulowało się wieczorem o 20 w Fono Barze. Przyszły tancerki, przyszli narkomani (uwaga, dla mniej inteligentnych, którzy zdążyli się już sprzeciwiać, tłumaczę że słowo “narkomani” pojawiło się tu czysto ironicznie, więc prószę o darowanie sobie hejterskich wywodów w komentarzach). Tu najśmieszniejsze. Całe zawody odbyły się na powietrzu (ja zamarzłem na maxa w kurtce). Opóźniły się 4 godziny. Organizatorka wraz ze swoim Scyzorykiem pojawiła się w klubie i dopiero zaczęła się organizacja. Panie wydające akredytacje dla mediów, zagubiły listę. Jeden głośnik się spalił po 30 sekundach grania, i dziewczyny tańcowały do cudownego mono, grającego z jednego estradowego głośniczka (bardziej przypominało odsłuch w jakimś domowym studio). W pewnym momencie organizatorka zorientowała się, że na scenie jest na maxa ciemno, i wynajęła jednego z panów nalewających piwo, do trzymania jednej lampeczki w stronę pośladków tancerek. Była nawet szatnia, w której dziewczyny zostawiały sobie plecaki, tyle że był jeden problem z nią. Nie było szatniarza i dziewczyny same sobie wchodziły i kładły, co chciały i gdzie chciały i brały co chciały.
Teraz do sedna. Czyli do zdjęć. Pokażę Wam dwa zdjęcia tancerek z eliminacji: jedno przedstawiające naszą cudowną organizatorkę, którą ponownie pozdrawiam i przybijam jej wielką pionę za organizację. Będzie jeszcze jedno jakiegoś tam narkomana z Radomia, i dwa z klubu Fono Bar (żadne nie przedstawia tańca, bo organizatorka zapomniała o oświetleniu) do którego nigdy w życiu więcej się nie wybiorę !



  1. perek

    oj zapomniało jej się zorganizować :P





  2. Gruby

    Masakra jakaś:))





  3. fifunio

    Ty weź zczilluj z tym wyzywaniem od narkomanów co





  4. lovve.fotolog.pl

    ej kuwa, ja tem bylem przed 17:00 i nic nie bylo po fiutkiem..
    ale widac, ze dobre bansy byly
    rap





  5. GRZYBECKI

    fifiunio… wydało się :P





  6. kerry

    ble ale celulity :P





  7. becet

    Ziomeczku bardzo zgrabnie opisane – tylko nie wspomniales o deszczu, ukrywaniu sie w palacu i ogolnie młodzieżowo spedzonych pierwszych 5 godzinach ‘zawodow’. Najlepiej z calej imprezy wspominam herbatke u Ciebie na chacie, taka miła przerwa pomiedzy chujnią pod pałacem, a chujnią w fonobarze.
    Chcesz te skarpetki spowrotem? ;)





  8. golsial

    hehehehehehehe… czyli generalnie imprezka byla MEGA KOT….:D no ale skoro organizatorka tez brala udzial w marszu zieleni to pewnie slabo z pamiecia u niej albo wydawalo jej sie ze wszystko jest picobello…;] Obys wiecej nie trafil na taka bibke Grzybul….pzdr ze Szczecina:P





  9. mr. green

    przesadziłeś z tym marszem narkomanów, jedyne co hejtuje to hejterzy tacy jak ty. pewnie wiele osób sie swietnie bawilo, ale taki ktoś musial to skomentowac, skrytykowac, zhejtowac. jak ci sie nie podobalo to trzeba bylo wyjsc.
    bless.
    #ysz.com





  10. nut

    chyba jeszcze długo minie zanim zmieni się zasrana polska mentalność… człowieku dlaczego nazywasz każdego który jara trawkę narkomanem?! nie wiem, zazdrościsz tym ludziom, że potrafią się wyluzować, a nie spinać się o byle co :/





  11. GRZYBECKI

    Ja się spinam? Stary, z takimi tekstami to na blogi swoich Warszawskich przyjaciół zmykaj. Smutna sprawa, bo w szkole podstawowej chyba Pani nie rozwinęła pojęcia “ironia”. Mówisz że jak by mi się nie podobało, to powinienem iść do domu. Tak też właśnie zrobiłem, bo było zimno i padało ćwierćinteligencie.

    Poza tym skupmy się na zawodach tanecznych, bo nie wiem czy zauważyłeś w temacie jest napisane DANCEHALL QUEEN 2009 a nie POCHÓD NARKOMANÓW 2009. Ale rozumiem, że nic bardziej ambitnego niż jaranko Cie w życiu nie spotkało, więc kto by się interesował jakimś tam tańcem…





  12. Michał Bąk

    fajny blog panie prowadzisz, pozwole sobie dodac do swoich linków i odwiedzać czasem, nawet skomentować :D pozdrawiam.





  13. GRZYBECKI

    Serdecznie zapraszam !





  14. WiS

    Przybijam piątkę autorowi za tę relację. Zgadzam się w stu procentach i nawet dołożyłbym jeszcze parę słów – organizatorka na każde pytanie związane z zawodami odpowiadała ‘nie wiem’, a po 1,5 minutowym ‘występie’ pod Pałacem Kultury stwierdziła, że teraz zbieramy się do Fono Baru i równie szybko uciekła, tak więc jeśli ktoś nie był z Wawy (a zgaduję, że większość uczestników nie była) to miał nie lada wycieczkę po mieście, szukając owego klubu…który sam określiłbym raczej mianem squotu. Do tego uczestnicy nie dostali chociażby jednej butelki wody i…mógłbym tak jeszcze długo, ale sobie odpuszczę. Ja też na pewno nie wybieram się tam za rok, jeżeli organizować zawody będzie ta sama pani.





  15. tancerka

    to co sie tam działo to było przesada. nie wazne jakie warunki pogodowe miałyby miec miejsce, wynajecie głupiego namiotu o wielkości 4×4 metry nie jest wielkim kosztem. juz od dawno wiadome bylo ze ma padac w week& ale co tam po co sie przejmowac tancerzami. przeciez oni powinni jeszcze dziekowac za to ze sie mogli tam zjawić. nie ważne ze muzyka byla puszczana tak ajk chciała czyli czasem bez początku i urywana w jakims bezsensownym momencie. nikt nie pomyslal ze ktos ma przygotowana choreografie do całego kawałka, czy mixu a jak sie urwie go w pewnym momencie to czesci rzeczy sie nie zatańczy…. opcja z tym ze trzeba bylo kupowac swoja wode i było to na dworze to był szczyt szczytów… nigdy wiecej nie pojawie się na czymś takim. jezeli ktoś zrobi petycje o odebraniu tej Pani licencji na DHQ chętnie się podpisze!





  16. tancerka

    aha i co to za opcja z tym fonobarem wyglądało to jak rozbrat w poznaniu. jakiś koncert rockowy, capoeira nic sie ze soba nie łączyło banda nawalonych dresów wchodzacych na scene, każda dziewczyna pojechana od kur*** i dziw***, bo robi hot wuka…. żenada! jak sie robi takie zawody niech chocuaz zaprosi sie ludzi z tym zwiazanych a nie pseudo kibiców uważajacych ze skoro laska tak tańczy to na pewno sie puszcza i robi to wszystko w normalnym życiu…





  17. GRZYBECKI

    Droga Pani Joasiu Krochmalska. Proszę sobie wziąć do serca co nieco co tu piszą uczestnicy :) Ostre słowa krytyki lecą…





  18. Gogo_yubari

    Świetna, rzetelna relacja z tego czegoś, co miało być zawodami DHQ. Pod Pałacem byłam 3 razy, zanim cokolwiek się tam wydarzyło. Miałam przedsmak genialnego talentu organizatorskiego JK, więc część klubową odpuściłam sobie bez żalu. Jak wynika z relacji i komentarzy – to był jedyny słuszny wybór.
    Żałuję, bo przy minimum wysiłku i zaangażowania mogła to być całkiem fajna impreza. Nie rozumiem tylko po co ktoś podejmuje się czegokolwiek, skoro zamierza to tylko spieprzyć.
    PS-A pod wspomnianą petycją też chętnie złożę autograf :-)





  19. Pani Policjant

    Prawda:/ Koszmar totalny… miały byc 3 wyjścia, każda miała 1, scena była taka , że po pierwszym parterze nakolanniki spadały i laski niszczyły sobie kolana, jeszcze nigdy nie byłam na tak beznadziejnie zorganizowanej imprezie… i jeszcze z “szatni dla uczestników” zajebali mi bluze wiec umierałam z zimna





  20. ja

    to było cos zajebistego!!