Analogowy pierwszy dzień wiosny
Witam. Wszystkie zdjęcia poniżej nie pochodzą wcale z dnia topiącej się marzanny. Kliszę tą wywołałem tegoż to dnia. Niesamowita klisza. Wiele ważnych dla mnie zdjęć. Dużo mojej cudownej Agi, dużo tancerzy i tancerek z imprezki na Powiślu. Kilka z deszczowego pierwszego dnia wiosny. Podczas wołania tej kliszy doszedłem do dziwnego wniosku po którym drobny apel do bohaterów moich zdjęć. Najczęstszym gestem wykonywanym przez fotografowane osoby jest wysuwanie środkowego palca w kierunku obiektywu. Popularny faczek wygląda fajnie, i może być fajny na zdjęciu, ale ile ich. Dajcie już spokój. Aż tak mnie nie lubicie? Apel do fotografowanych… ZMIANA GESTU! Plis. Ej no skanuje foty do końca i lecę w kimę bo zmęczony jestem ciężkim weekendem. Na zdjęciach poniżej zobaczycie kilka fajnych postaci, które w tym miejscu pragnę gorąco pozdrowić. Lecimy od góry… Na pierwszym zdjęciu (podejrzewam że już przedstawiać nie trzeba) moja cudowna kobiecinka, która niby nie je fast foodów, ale przyłapałem ją ze swoim zajebistym Nikonem Fm2 (wciąż mega się jaram moim nowym nikonem) na tymże nikczemnym akcie wciągania nosem MacRoyala. Smacznego Skarbie :* Tak, tak, nie mylicie się. Ten ziomek po prawej na drugim zdjęciu to nie kto inny jak Bboy Roxrite, czyli jeden z bardziej uznawanych tancerzy na świecie, między innymi uczestnik niezwykle prestiżowej imprezki breakowej Red Bull BcOne. Jego towarzyszem na tym zdjęciu jest mój mega drobry ziomeczek Seba, założyciel i właściciel najlepszego sklepu z łaszkami w Polsce, www.wildstyle.pl. Jak chcecie dopaść na stylówie czapeczkę, bądź elegancki T-shirt jaki widzieliście jedynie na breakowych filmikach na youtube rodem z USA, zapraszam do Seby – on ma. Na trzecim zdjęciu Dawid z ekipy Most Broken Crew. W tym miejscu pragnę serdecznie pogratulować całej ekipie MBC, ponieważ wczoraj w klubie Harlem ekipa ta rozgromiła pozostałe ekipy, tym samym kwalifikując się do udziału w największych breakowych zawodach jakie odbywają się w Polsce, Warsaw Challenge. Na zdjęciu czwartym, mój ziomeczek, rodem z Torunia, przetańczone pół życia razem. Mateusz aka Pompon. Pozdro ziomeczku i pozdrów ode mnie swą cudowną dziewczynę Adę, i do zobaczenia już za tydzień w Gnieźnie! Na zdjęciu czwartym, Agata, Lady Flow. Niemalże zwyciężczyni kontestu na Powiślu, oraz autorka zdjęcia numer pięć, na którym nikt inny jak autor tego pojebanego bloga (czyli ja) i Rafałek Zyskill Rock z ekipy Funk Rockass. A teraz grzybecki macha wszytkim łapką pa pa, i idzie spać…





Podziel się na Facebook'u
2 Komentarzy dla “Analogowy pierwszy dzień wiosny”
|
|
Czy to ilford pan 400 ? Szykujesz coś nowego na portfolio ? Zacne zdjęcia ! |
|
|
nie to nie Pan. HP5+. Nie no z foto nic, ale zacznę uzupełac pozostałości na portfolio lada dzień jak znajdęchili więcej :) pozdro Melst ! |

