Archiwum: February, 2010

Niesamowita radość mnie ogarnęła. Kiedy znalazłem to czym zaraz się tu pochwalę. Dziś w pracy, razem z moim super szefem, złapałem mega zajawkę na stare gry. On z racji tego, że starszy chłopaczyna, pokazywał mi zajawkowe gierki, dużo starsze. A ja pokazywałem swoje w które grałem z moją ukochaną siostrą Martą, na Pegazusie i Amidze. Tak się ucieszyłem z pewnego znaleziska, że aż łza w oku mi się zakręciła. Całe dnie spędzone nad tą grą, paluchy aż bolały kiedy leciałem na fenixie nad piramidami. Yo Joe ! Niesamowita platformówka na Amigę 600. Na 2 dyskietkach była, 5 planszy (każda zajebista). Taka zajawka, że szok. Uwaga, specjalnie dla Was. Spakowana gierka. Ściągajcie i grajcie. Trzeba tylko rozpakować, wejść w katalog, i odpalić pliczek o nazwie JOE. Całe masy radości kryją się w tym pliku ;) Gierka dostępna pod tym linkiem.

Wczoraj w końcu się doczekałem świeżej dostawy chemii do wywoływania negatywów. Cyfra odeszła w zapomnienie. Z moim mega ziomkiem z USA, Łukaszkiem (aka. Mysza) kombinuje tu, jak przewieźć tego Hasselka ze Stanów omijając tax. Hasselka jeszcze nie ma, ale pozostaje zawsze wierny i poczciwy Pentacon Six. Już niedługo, nowe analogowe wrzutki. A tymczasem proszę jedynie wszystkich, którzy mają znajomych w USA, którzy lada moment będą wracali do Polski o cynk. Chciałbym takiego osobnika troszeczkę wykorzystać, dodając mu na lotnisku kilogramową paczuszkę :)

Uwaga uwaga. Szaloną sieć, potocznie zwaną internetem zaatakował wielki Cootach na Chillu. Nowy blog mojego przyjaciela Marcina, pomoźe mi zalać debilnym impulsem, jeszcze nie do końca skretyniałe umysły naszych czytelników. He he he. Cootach, zajawka, tatuaże, narkotyki. W imieniu mojego mega ziomeczka Marcina, zapraszam wszytkich na jego bloga. Znajdzieie go pod adresem www.cootach.ownlog.com. Dodawajcie do swoich czytników RSS, odwiedzajcie codziennie, komentujcie Cootach’a.


Witam. Nie wiem czy zauważyliście, ale od jakiegoś czasu tu w ogóle nie ma zdjęć. Hmm, ciekawe czemuż to. Pewnie dlatego że nie mam aparatu. Wszytko co miałem posprzedawałem, a to czego jeszcze nie sprzedałem… Sprzedam! Mam dość cyfry. Wszyscy tancerze w całej Polsce jarają się moimi zdjęciami, ale jest jedna osoba która się nimi nie jara, a zdecydowanie powinna. A tą osobą jestem Ja! Stąd moja decyzja, o zakupie nowego badziewia, z którego więcej zdjęć z breakowych imprez nie zobaczycie. Ponad dekadę oglądam tańczących chłopaków, nie zobaczę już nic czego nie widziałem, czy to patrzę przez wizjer czy gołym okiem. Dla mnie co innego się liczy, a kto nie wie co, zapeszam na stronę mojego portfolio, do zakładki o mnie. Pasja, pasja, pasja ! Dla dodania temu nudnemu wpisowi, który większości pewnie nie ucieszy, nieco brzmienia, załączam numer Pana, którego płyta na bank leży na kredensach. Jak nie waszych, to mamy bądź taty. Czesław Niemen, w funku też ostro dawał radę, jak nie wierzysz, sprawdź. Niedługo spodziewajcie się zdjęć, bo obecuję że się pojawią, inne niż zwykle, słabe. Bo te najlepsze chcę zostawić tylko sobie i najbliższym. Pasja, pasja, pasja !





Dopadłem cał materiał DVD z zawodów International Breakdance Event 2009, które odbyły się zaledwie kilka tygodni temu. W weekend wszytkich chętnych zapraszam na piwko i projekcję dobrego materiału (ja nie piję piwa więc mi nie kupować, ja piję sok pomidorowy). Lada moment będę miał jeszcze inne ciekawe cukiereczki. Tych co jeszcze nie wiedzą o czym mowa, zapraszam do obejrzenia oficjalneg trailera z tego eventu, który zamieszczam nieco niżej. Do zobaczenia w weekend ;)


Miesiąc temu, na spontanie biorąc udział, zwyciężył Chu Chu, pokonując w finale swojego ziomeczka z bandy Funky Masons, Bboy Mef’a. W ten czwartek wypada dzień, kiedy po raz kolejny zobaczymy batalie solo breakdance. Cały cykl zapowiada się dokonale, bo przychodzi na niego coraz więcej osób i poziom zawodników skacze w tempie natychmiastowym. W tym tygodniu (w czwartek) całej zabawie towarzyszyły nam będą przygrywki dj Mini. Zawody sędziować będzie mój dobry przyjaciel z Flava Squadu Simon, oraz dwóch reprezentantów warszawskiej sceny Zajcew i Thomaz, prosto z Rockafellaz Crew. Wszystkich serdecznie zapraszam na kolejną część zawodów…

Przyszedł czas na jakieś zmiany. Lada dzień uruchomię odświeżoną stronę mojego portfolio, ale jak już odświeżać to po całości. Blog, czyli dość istotna sprawa, też uległ małemu refreshowi jak widać. Celem tego było uzyskanie większej przejrzystości na tej stronie. We wcześniejszej wersji można było pożalić się na zlewający się pierwszy wpis z bocznym panelem, co rzeczywiście czasami mogło denerwować. W nowej wersji mamy tytuł na belce, link do komentowania wpisu obok po prawej, pod spodem wpis a na samym dole datę i podpis. Czysty, prosty blog. Każdy panel wydzielony w osobną tabelą. Dodatkowo tło z obrazkiem. Teraz są letnie chmurki, bo marzy mi się żeby oglądać już takie niebo, ale pewnie niedługo się zmieni, zależnie od mojego nastroju. Nowy, absolutnie banalny panel komentowania wpisów. Miniaturki, avatary koło komentarzy. Takie duperele. Jeżeli jeszcze nie masz swojego avatara, na forach i blogach, wystarczy zalogować się na gravatar.com. Polecam. Proszę o opinie, jak podoba się nowy blog i propozycje ewentualnych zmian…