Archiwum: January, 2010

Dziś przychodzę tu bez filmików o kebabach i bez zdjęć z kolejnej imprezki której nie pamiętam. Dziś informacyjnie wpadam, żeby zaprosić wszystkich na dość ważne eventy które odbędą się bardzo niedługo. Jednym z nich jest zajebisty cykl, a jednym zajebiste warsztaty, sam nie wiem od czego zacząć. Ok Wiggles wygrał, więc zaczynam od warsztatów. Ale na dobry początek, miły numer do lektury…

Agencja Free Art Studio, wraz z maczającą nieco swoje paluszki w tym evencie Agencją Sick Steps, zaprosili do Warszawy postać nie z pierwszej łapanki. Legenda światowego Hip-Hop’u, Mr Wiggles. Członek samego Zulu Nation, Electric Boogaloos oraz legendarnej ekipy Rocksteady Crew. Wszystkich zainteresowanych zapraszam już w ten weekend do Warszawy. Podszkolimy swój warsztat w takich stylach jak: poping, rocking, latin rock style oraz bronx party dance. Nie bez powodu o tym piszę. Bo mam się tu czym pochwalić, za co przy okazji pragnę podziękować Ani Fabianek za drobną pomoc w osiągnięciu tego przywileju. W Polsce jest tylko jedna, jedyna osoba, która zobaczy wigglesa przez obiektyw. A jestem nią ja ! Z warsztatów i wszelkich spotkać z Wigglesem jakie odbędą się w ten weekend, będzie tylko jedna fotorelacja. Moja! I będzie ona oczywiście do obejrzenia na tym blogu. Sam Mr. Wiggles, zażyczył sobie autoryzacji wszelkich zdjęć które trafią do internetu po tych warsztatach, dlatego nie obiecam że fotorelację z warsztatów zobaczycie natychmiast po nich. Ale obiecuję że zobaczycie ją tu, i oczywiście na stronicach nadchodzącego już wielkimi krokami, nowego numeru Flava Magazine. Więcej informacji o evecie, i kontakt do organizatorów i e-mail pod którym należy składać zgłoszenia, tutaj.

Drugą sprawą którą tu chciałem poruszyć, to cykl zawodów noszących nazwę Hall of Fame. Dziś mój dobry ziomeczek Zaq, wyjechał mi na Facebooku z propozycją fotorelacjonowania cyklu. Jak najbardziej jestem za ! Już w czwartek pierwsza tura, breakdancowa. W całym cyklu zobaczymy oprócz breaka, dancehall i new style. Kolejne eliminacje odbywać się będą cyklicznie co czwartek aż do 29 kwietnia, bo na ten dzień zapowiedziany jest wielki finał Hall of Fame. Każde kolejne spotkanie z serii zawodów, będzie odbywało się w nowo otwartym, warszawskim klubie Sotano, na ul. Przeskok 2 (tuż koło Lemona, ciężko trafić więc zapamiętajcie tą wskazówkę). Oczywiście przebiag całego cyklu, poparty dokumentacją fotograficzną będzie nigdzie indziej, jak tylko i wyłącznie na moim blogu. Zapraszam na Hall of Fame, a dowiesz się o nim więcej tutaj.
Pozdrawiam !

Pracowity dzień wczoraj miałem. Baseny treningi i niesamowicie dobre hulanki. Niesamowite rzeczy wczoraj usłyszałem o tym blogu :) Pozdrawiam Panią która uważa że ten blog to esencja głupoty (zgadzam się) i opowiadając o nim była zniesmaczona, ale mimo to wchodzi i czyta (toż to właśnie jego cel). Pozdrowionka Justyno :) Pozdrowię też moich dobrych ziomeczków Pawła (aka. Alex syn Borysa z na wspólnej), Zysu Rocka i jego ukochaną Agatę, Lovelasa i Beretona. Dobry trening był. Żanetka, ja kasuje numer do Ciebie, kasuję Cie z Facebooka i z listy kontaktów gg, bo źle się kończą nasze spotkania! Dziękuję Zajcew za ogarnięcie dobrego aftera. Podrzucam numer obowiązkowy dla ludzi uzależnionych od funku tak jak ja, niczym Pudzian od Tigerów, niczym Simon od alkoholu, niczym ten blog od głupoty. Jeszcze jeden prezent, mega rare stuff, dziś po raz pierwszy ujrzy światło youtube broadcast yourself, bo zuploadowałem. September w takiej wersji że padniecie tak nisko jak ja, kiedy to zobaczyłem. A za 3 tygodnie całkiem specjalny materiał na ten blog wjedzie, z zawodów w Pradze, fotorelacja. Więc zapowiada się jeden wpis na milion bez dominanty otępiającej twój jakże wrażliwy i podatny na lekkomyślność umysł. Lecimy secik zdjęć i jeszcze odrobinkę głupoty na sam koniec żeby dopieścić tych którzy uważają mnie za autora bloga z którego tryska głupota (trzymam poziom). Jaram się :)

Alex syn borysa

Lovelas

Dj Funk B

Trzymając się swoich postanowień noworocznych, koniec z nakrapianymi imprezkami. Zaczynam zdrowy tryb życia. Ale z racji tego że wczoraj miałem okazje zaszaleć ostatni raz, to postanowiłem to wykorzystać do takiego stopnia że dziś dopiero o 20.40 jest w stanie napisać o tym :) Szaleństwo. Więcej nie zmieszam wódki z parówkami i sosem czosnkowym (jak czegoś nie pamiętam, przypomnijcie błagam). Nie będę walił wódki z taxówkarzem (serio). Ej w ogóle zakochałem się w rudej Oli ! Kurde zajawa. Pozdrowienia dla całej ekipy Top Toys, i całą sylwestrową ekipę która zjechała się z całej Polski. Było zajebiście. Ola piękna ! Jezus marija! Lecę na after, pa.

LOVE !