Ej no sorry. Kurde nie było mnie tu chwilkę, ale każdemu się należy. Wracam z paroma newsami. Pierwszy to gratulacje dla reprezentantki mojego rodzinnego miasta Szczecina. Nijaka Pani Agata Wojtaszek zwyciężyła w ostatniej edycji Dancehall 1 vs 1, i serdecznie jej gratuluję. Oczywiście poniżej wrzucam zaktualizowaną tabelę z wynikami. Sporo pracuje nad nowym portfolio, które zobaczycie już niebawem. Częściowo właśnie dlatego taka zamuła na blogu, ale wrócę niedługo z fajną partią analogowego materiału :) Zmykam stąd, korzystać z niedzieli…
Z małą obsuwą, ale jest. Jakoś w ogóle spóźnialstwo ciążyło nad Circle Prinz 2009. Najpierw opóźniły się zapisy, później bitwy, a teraz spóźniony materiał. Spóźniony ale wjechał na youtube z całą dawką mocy. Mój mega dobry ziomeczek wraz z bandą swoich sługusów, odjebali kawał dobrej roboty. Serdecznie pozdrawiam całą bandę 20Kox, i przybijam wielką pionę za ten materiał. A Was wszystkich zapraszam do oglądania i się jarania, bo jest czym ! A już na dniach, nowy, oficjalny kanał Circle Prinz na youtube, a tylko i wyłącznie u mnie coś co otworzy ten kanał, co na bank zrobi tam niezłe zamieszanie! Oglądamy! 3, 2, 1…
DJing, MCing, BBoing oraz Graffiti. To wszytko w jednym miejscu, w jeden wieczór! “Święto kultury Hip Hop w najlepszym wydaniu. Stara szkoła rapu, didżeing na najwyższym poziomie, b boy & graffiti jam pod jednym dachem! “. Od 18 jechanka bboyowa, malunki na ścianach. A od 22 masa koncertów do których podgrywać będą najlepsi polscy Dj’s. Będzie się działo, już 29 stycznia! Zapraszam w imieniu moich dobrych ziomeczków organizatorów. Tu nieco więcej info. Flava Magazine też ma dla Was małą niespodziankę na ten event, ale to już nie niespodzianka od organizatorów, a ode mnie :) Dziś też mała niespodzianka, numerek dobry specjalnie dla Was. Do zobaczenia na Solcu :*
Kolejny etap Hall of Fame za Nami. 3 vs. 3 Hip-Hop. Powiem szczerze że jak za tym stylem nie przepadam, to bawiłem się dokonale. Konkurencja batalii na najlepsze trio, rozwalił jeden typek, solo! Nie znam koleszki, ale poleciał dobrze, mega dobrze! I tu pewnie chięlibyście usłyszeć coś więcej, i zobaczyć kilka zdjęć. I Was zaskoczę. Wczoraj nie robiłem zdjęć, ale za to dogadałem się i zapoznałem z bardzo przyjmeną i atrakcyjną Panią, szefową agencji PR-owej Black and White, od której to dostanę kilka zdjęć z tegoź to eventu. Zdjęcia zobaczycie w najnowszej Flavie (która jak domniemam, za chwilkę zacznie pachnieć drukiem). Oprócz tego w nowej Flavie mega duźo dobrej treści dla kaźdego, i masa przyjemności dla oczka, bo moich zdjęć w niej, jak zwykle nie mało. Jeszcze raz dziękuję Agencji Black and White, i pozdrawiam uśmiechniętą Panią szefową, z którą liczę na dalszą współpracę. A Was ziomki, lada dzień zapraszam do lektury nowej FM. Pokój !
Witam, witam i o zdrowie pytam. Już w nadchodzący czwartek, jak z Twojej kieszonki wyskoczy kilka monetek, masz moźliwość wejścia do klubu Sotano, gdzie od 21 kręciła się będzie niesamowita taneczna bibka. Główny organizator, mój dobry ziomeczek Zaq’u. wymyślił sobie źe to właśnie ten dzień będzie oficjalnym otwarciem cyklu zawodów tanecznych Hall of Fame. Co za tym idzie, w ten czwartek nie będziemy świadkami jedynie wyczynów zdolnych tancerzyków i tancerek, ale i załapiemy się na całkiem fajne koncerty. Zagda Eldo, Molesta Ewenement, Jasna Liryka oraz Chonabibe Soundsystem ( znane wcześniej jako Al Fatnujah ). Wszytko za jedyne 8 zł. A źeby nei zpomnieć o tańcu, w międzuczasie odbędzie się Hip-Hop 3 vs. 3. J***ć Hip-Hop, dlatego Pawcio w czwartek nie robi zdjęć, idzie się dobrze pobawić. Na rozlużnienie atmosferki, podrzucam kolejną część szalonej dokumentacji mym mega multimedialnym telefonem. Do zobaczenia w czwartek pizdusie :*
Za poważnie się tu robi. Trzy filmiki na zajawie, jeden to tragiczna historia pewnego mężczyzny z USA, który miał brązową przygodę która na zawsze odmieniła jego życie. Drugi, to moja jeden z miliona partów mojej nowej zajawy. Na trzeźwo nagrywać pijackie libacje moich ziomeczków, prawie profesjonalną kamerą video. Polecam ! Trzeci to dokumentacja z imprezy u Kciuka, wykopane na youtubie przez mojego ziomeczka Łukasza aka. Pizduś. Aaaa, i numerek ładny muzykalny taneczny, dla weekendowej roztańczonej duszyczki :*
Dziwne to wcale nie było źe wygrali Funky Masons. Albo oni, albo Kings of Warsaw. Taki teź był finał, co było absolutnie do przewidzenia. Ogólnie cała bibka, wypadła według mnie duźo lepiej niż solówki które odbyły się tydzień temu. Mega fajne potańcówki między poszczególnymi eapami rozgrywek, Karol grał pięknie wczoraj (oprócz jednego numeru, z którym musiał zmierzyć się BBy Thomas i Meffo ziom, dobrze to rozegrali i polecieli powerki, he he he), dziewczyny ładne uśmiechnięte chodziły, Sajmon jak zwykle najebany se rozwalił kolanko, Enzo podjarany że ciągle fit mimo braku treningów od dłuźszego czasu, Pawełek z Crazy Squadu wpadł z ziomeczkami z Rosji, kibel w męskim się zapchał, Eldo wpadł na ploty. Większą fotorelacje zobaczycie na break.pl, mojej koleżanki Eweliny, która kopie mnie po girach i mam krwiaki. Ale wybaczam. Biedna Źancia, nie pojarała sobie bo jej zabronili jarać w miejscu gdzie się tańczy. I nie poźegnała się pipka ;( Dziękuję serdecznie Zysowi i Agacie którzy odwieżli mnie pod samą chatkę w tą koszmarnie zimną, grudniową noc… Do zobaczenia w następny czwartek, na hip-hop’ie. Od razu mówię że na hh nie robię zdjęć, bo wali mnie hip-hop :) Elo !
Holla moi drodzy. Drobne przypomnienie o cyklu zawodów tanecznych organizowanych przez Zaq’a. W kaźdy czwartek w klubie Sotano, kolejny part, kolejna konkurencja, kolejna rozgrywka. Wszytko dąrzy do finału który planowo odbyć ma się 29 kwietnia. Breakdance solo juź był, Chu Chu stanął na podium, po wzycieztwie z ziomeczkiem z ekipy, Meffem. W ten czwartek przyszedł czas na 3 vs. 3. Start o 21 w Warszawskim klubie Sotano. Zaqu się ogarnął i podrzucił na necik normalny plakat jakiś w końcu :) Przebieg poszczególnych etapów cyklu, przedstawiam poniźej. Warto brać udział, bo do zgarnięcia kupa hajsu i nagrody rzeczowe. Do zobaczenia ziomki poziomki…
Bez wątpienia ten weekend zapamiętam doskonale do końca życia. Nie co weekend spotyka się takie osoby. Mr Wiggles, członek legendarnej ekipy Rocksteady Crew, człowiek legenda, biorący czynny udział w tworzeniu kultury w której żyję i oddaję się jej w stu procentach – hip hop. Ja, Zysu i Ania, jako członkowie redakcji Flava Magazine, mięliśmy przyjemność spędzić nieco czasu z Mr Wigglesem podczas jego pobytu w Polsce. Jako jedyni w Polsce, przeprowadziliśmy z nim wywiad na potrzeby Flavy, zjedliśmy obiad, przy okazji dowiadując się rzeczy które we Flavie ani żadnym innym magazynie nigdy nie zostaną opublikowane. Poznaliśmy historie hip-hop’u widzianą oczami świadka rozkwitu tej kultury, będącego tam, żyjącego tam, dojrzewającego tam. Powiem Wam jedno. Nie wierzcie w historie ą przedstawioną na youtube, bądź opisane w jakimś innym dziwnym portalu! Dziś, kto ma wiedzieć ten wie, a kogo lubię i szanuje, i poprosi, to chętnie przekażę mu dalej swoje wrażenia. A mam ich po tym weekendzie całe tony. Poniżej kilka zdjęć które zrobiłem w ten weekend. Oczywiście mam ich dużo więcej, ale zobaczycie je dopiero w nadchodzącym wielkimi krokami, nowym numerze Flava Magazine. Żyję nadzieją, że jeszcze kiedyś spotkam mr Wigga, ale już nie w Polsce, a w Stanach. Oby moje marzenie się spełniło !
No i po pierwszym etapie. pierwsze co chcę zrobić to pozdrowić Zaq’a, i przybić wielką pionę za organizację całego cyklu, który (mam nadzieję) wstrząśnie całą Polską. Druga sprawa jaką warto ruszyć na wstępie, to nie drobny, a olbrzymi postulat do wszystkich bboys i bgirls. Ludzie, nie spóźniajcie się. Jak bibka się zaczyna o 21 to wpadajcie wszyscy o 21, to później wszyscy wrócimy metrem po finale, a nie się bujać nocnymi po całej Warszawie. Pierwszy etap Hall of Fame, który odbył się wczoraj, wyszedł całkiem nieźle. Wygrał Chu-chu, który na spontanie wziął sobie udział i dopisał się do listy uczestników, bo go namówiłem w ostatniej minucie kiedy to zbierali uczestników. He he he, śmieszna sytuacja to była, pozdro Chu! Poniżej kilka zdjęć z imprezki oraz dla spragnionych muzycznych nowości, numerek z mocą. Zdjęcia inne niż zwykle, bo absolutnie bez doświetlania lampą. Światełko świeciło na tyle mocno że nawalałem sobie z boczku i było wszytko ok. Nie wszyscy uczestnicy są na moich zdjęciach, ale jest możliwość że moja serdeczna koleżanka Ewelina, uchwyciła to czego mnie się nie udało. Zapraszam wszytkich na bloga Eweliny, dostępnego pod adresem www.zajac-blog.blogspot.com/. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, i do zobaczenia w następny czwartek na breakingu 3 vs. 3.