Archiwum: December, 2009

Kurde, jak zwykle, im człowiek starszy tym te dni szybciej lecą. Rok 2009 minął niczym strzał migawki w aparacie. Były chwile i najfajniejsze na świecie, były i najsmutniejsze. Ale to było, i nie wróci, bo dziś wejście w nowy rok! Więc życzę wszystkim żeby ten rok był lepszy od poprzedniego, więcej uśmiechu, więcej radości. Spełniajcie się w pasji. Róbcie wszytko to abyście byli szczęśliwi. Okey, to teraz wszyscy nastrojenie na sylwestrowe bibki, szalejemy. Wkręcamy żaróweczki, i wszyscy ! Szaleństwo. Numer dla Was :*

Najbardziej tajemniczy ze wszytkich czytelników mojego bloga zarzucił mi że wieje nudą bo nie aktualizuję nic od kilku dni. Fakt, mam kupę roboty w pracy, stąd ta zamułka. Mój najlepszy na świecie szef (zaryzykuje stwierdzeniem że jest wyluzowany tak samo jak ja albo ma jeszcze większy chill) zlecił mi mega poważną misję w postaci nowej strony dla firmy. Siedzę, programuję całymi dniami. Później Sylwester, długi weekend, Pawcio robi out of Warsaw, więc nie spodziewajcie się mnie tu za prędko. Ale żeby nie było, dostaniecie ode mnie numer dnia, a co najdziwniejsze, i w życiu się tego nie spodziewałem. Ten numer wyczaiła moja siostra, a ja się podjarałem max ! Lecę gotować bigos. Eldo !

Nowa strona dla TM Druk

nowa strona

Wiem że tego bloga ostatnio zalałem ogromną dawką głupoty, alkoholickiej reporterki z jakichś imprezek z ziomkami i innymi śmieciami (ale to poważnie się czyta najlepiej na tym blogu niestety). Dziś wpis całkiem poważny, szczery, postaram się kontrolować głupią gadkę. Mam żałobę małą, co da się zauważyć na blogu, taki przykry los spotkał przed świętami mojego pieska z którym żyłem 18 lat. W kolejnym wcieleniu będzie moim mega ziomkiem, tak sobie to tłumaczę, więc jest ok. Są święta, zatem wszystkim życzę tego co sam chciałbym dostać od losu. Przede wszystkim dużo zdrowia, najważniejsze na świecie. Druga i ostatnia rzecz do jakiej ograniczę swoje życzenia, to szczęście. Nie interesuje mnie co daje wam szczęście, ale życzę Wam tego. Żeby nikt na świecie nie musiał oglądać Was smutnych. Róbcie wszytko tak, aby uśmiech z buzi nie znikał. Oddajcie się pasji, a skoro nie macie pasji, życzę Wam byście ją odkryli. Ja ostatnio odkryłem swoją nową pasję. Pomaganie innym. Na początki przyszłego roku, zapraszam wszystkich do Warszawy, a tam zorganizowana przeze mnie, z drobną pomocą Flava Magazine (bo to same dobre chłopaki), charytatywna impreza na której będę sprzedawał swoje zdjęcia przedstawiające głównie kulturę w której żyję – Hop Hop. Niech to zdanie będzie drobnym usprawiedliwieniem, dlaczego ostatnio tak mało moich zdjęć pokazuję światu. Na imprezie odbędą się też pokazy wielu naprawdę świetnych grup tanecznych. Cały dochód zostanie przeznaczony na biedne dzieci z porażeniem mózgowym. Ostatnio miałem przyjemność obcować z takimi osobami. To niesprawiedliwe że ja mogę tańczyć a mój rówieśnik równie mądry i inteligentny (albo bardziej) nie może. Bardzo smutna sprawa dla mnie, dlatego moja chęć pomocy. Serdecznie podziękuje każdemu kto się ze mną skontaktuje w tej sprawie i będzie chciał coś pomóc. Piękna rzecz pomagać. Kolejną drobną informacją jaką mam, dotyczy zdjęć z mojej wystawy. Ten kto na niej był wie gdzie, kiedy się odbyła i jakie prace na niej wisiały. Wszystkie te zdjęcia mam, leżą obok mnie pod biureczkiem. Każdego kto chce swoje zdjęcie, zapraszam ! Alex, Urban, Radek, mały chłopaczek przyszłość Szczecińskiej deskorolki, Asia…

Jeszcze raz wszystkim z okazji Świąt życzę dużo zdrowia i szczęścia :*
Pod spodem świąteczna piosenka specjalnie dla Was, a jeszcze niżej kilka życzeń w formie multimedialnej. Choreografią zajął się Kundel, którego serdecznie pozdrawiam.

Wesołych Świąt życzy Grzybecki :*

Ziomeczki a ostrzegałem, co macie na piśmie, post niżej…

Jak dziadek się nawali nie czuje kręgosłupa i dziś batele rozkręcam z każdym, uwaga !

Groth poleciał moim nowy aparatem mistrz fotorelacje ! Mega. Kasia potrzeba Ci manicuire, Marta pije z kapsla i gania pijana, Groth aka srogi hulaka, Radzio nosegring flip out, Karol co mu piwo lepiej za warszawski hajs smakuje, Paula co ma piersi większe niż Madzia ale nie lubi się tym chwalić, Mrozek ziomek nade ziomki co to mu narysowałem laurkę, Dominik vs zaawansowany Denon, Jagieł aka fryburger tylko z dwoma kotletami ostry sos za mało ostry… Przyznam się, tego bloga traktuje coraz bardziej marginalnie, im większe głupoty tu piszę tym mam większa zajawę. A co za tym idzie. popyt na głupotę. Na tego bloga w życiu tyle ludzi nie wchodziło ! Idę na kefir, wskazany ! Yo !

Marta so sexy !

Radzio & Karol

Smacznego

No i digart dnia…
Digart dnia !

Mimo że Twoje urodziny były prawie 2 tygodnie temu, wklejam to tu dziś, bo dziś ucztujemy za Twoje zdrówko. Zdrowia Ci życzę i żeby mordka uśmiechnięta była zawsze. Zmartwień nie ma, a jak są trzeba je eliminować i robić wszytko żeby być szczęśliwym. Jedno życie mamy tylko. Jedną młodość. Tańcz, tańcz, aż twój kręgosłup będzie tak rozjebany jak mój. Warto ! Miło mi że dziadka Grzybeckiego połamanego zaprosiłeś na urodzinowe party. Jak dziadek się nawali nie czuje kręgosłupa i dziś batele rozkręcam z każdym, uwaga ! Zabawy, radości i z każdej chili czerpania najwięcej szczęścia ile tylko da się z niej wyciągnąć. Tego życzy Ci Grzybecki i jego upośledzone ego. Elo. Ego. Elo…

100 lat BBoy Mrozek !

Na portfolio pojawiło się dziwne zdjęcie. Muszę pożyć z nim tydzień bądź dwa w tamtym miejscu, i podejmę decyzję czy je tam zostawię. Bo jest naprawdę dziwne ! Jeśli chcecie możecie mi pomóc w decyzji. Zapraszam zatem na stronę mojego portfolio, do zakładki Ludzie. O tutaj klik klik.

nowe na portfilio

Kerry fotograf, Groth świeci jak miliony monet, Grzybecki w przemokniętym Hermanie. Lecimy ! Jutro Alter, napijamy ! Elo Elo Elo ! Zauważyłem że im większe głupoty piszę na tym blogu, coraz więcej ludzi tu wchodzi. Google ma zajawkę na bzdurę. Silniki google wysiadają jak indexują moje wpisy ! Kilka duperelek z dziś z mojego nowego cyfrowego nabytku, który mieści się w garści, a wyzwala radio bez radia !

Burton sponsoruje tych chłopaków, mnie Bar Rab !

Groth świeci jak miliony monet !

Lśnienie Kerrego

Gang olsena !

Wczoraj wieczorem, wpadłem z Wojciechem aka. Jamesem, na plan lekkiego odchamienia się. Zero alko, zero weeds & biczys. Jak to się skończyło? Na bank nam nie wyszło. Poszliśmy na koncercik, który odbył się w siedzibie Polskiego Radia Szczecin. We are the romans, kapelka z Paryża nieźle dała. Z Jamiem szybko wpadliśmy na plan drobnej kontynuacji, co skończyło się w Hormonie, do którego podbili chłopaki z kapeli. Za mieszka bądź dwa, odwiedzamy chłopaków w Paryżu i uskuteczniamy niesamowitą Paryską bibkę. Kto nie poszedł z nami niechaj żałuje. Oto kilka flashbacków…

Koncert We are the Romans w Polskim Raziu Szczecin

Kiring !

lecę mariusz !

Krajek

Pawcio przyjechał do mamci, tatci i siostrzyczki i ziomeczków. Jestem w Szczecinie. Przez kilka dni nic tu nie będę wrzucał, ani nie będę tu wchodził, bo “wiecznie w rozjeździe jak ten raper Mos Def”. Poza tym jak miałbym wrzucać tu coś ze Szczecina były by to same ultra głupoty, jeszcze głupsze niż te które wrzucam będąc w Warszawie. He he he, dobra akcja, wczoraj pociągiem potrąciliśmy typka, ale się nawaliliśmy. Pozdrowienia dla Pani Dorotki która polubiła mnie nieco za bardzo, i dla Pani Beatki która pachnie najpiękniejszymi perfumami świata. Integracja podczas 4 godzinnego postoju w pociągu jest niesamowita. Elo mordeczki :*

wypadek w Kutnie

Z okazji 20 wiosen moja droga, życzę Ci (poza zdrowiem bo to oczywiste i najważniejsze na świecie) abyś była szczęśliwa. Żeby uśmiech nie znikał z Twojej buźki pięknej. Euforia, radość, brak problemów. A jak problem stanie Ci na drodze to zrób wszytko by się go jak najprędzej pozbyć i znów radość i euforia ! Mój szef (super chłop) puścił mnie na urlop więc za kilka godzin wsiadam w PKP ICC i z wieczorka wbijam na Twoje urodzinowe party, a teraz siedząc w pracy zrobiłem dla Ciebie laurkę urodzinową. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Domino :*

Urodziny Domino :*