No i w końcu. Wczoraj odbyła się długo wyczekiwana imprezka organizowana oczywiście przez Flava Magazine Crew. Wieczór Pełen emocji. Dj’e częstowali nas ostrym, tanecznym funkiem na przemian z tłustymi beatami najczarniejszego rapu na świecie. Tancerze dawali z siebie wszytko. Dziewczyny piszczały. Za konsolą Beret (Dj Funk B), częstował nas wszystkich gorącymi frykasami w postaci wódeczki bądź pomorskiego balsamu – na koncentracje skupienie w pracy to idealna metoda :) A ja tam z boku sobie siedziałem i tylko wszystkich oślepiałem moimi rozstawionymi dokoła lampeczkami :) Poniżej zobaczyć możecie efekty. Standardowo, tu na moim blogu, jedyna w Polsce, oficjalna fotorelacja z tego eventu. Jeżeli na ktoś zobaczy się na zdjęciu, standardowo proszę o nie bezmyślne kopiowanie, ale o skontaktowanie się ze mną mailowo. Mój adres to grzybecki@gmail.com bądź mail@grzybecki.com a ja chętnie prześlę zdjęcie na maila w dużej, fajnej rozdzielczości, bez podpisu. Najważniejsze jest dla mnie abym wiedział że ktoś moje zdjęcia wykorzystuje, i już ! Przy okazji, mam świeżą prosto z drukarni paczuszkę najnowszego numeru Flava Magazine. Kto chce, palec do budki :) Miłego oglądania…
Od dziś można pobrać najnowszy numer największego w Polsce magazynu dotyczącego tańce breakdance, hip-hop i funky style, Flava Magazine. Póki co jest jedynie w wersji online, ale lada dzień będzie też standardowo w wersji papierowej. Wersja papierowa będzie wszędzie tam gdzie będziesz słyszał o wszelkich eventach tanecznych. Tymczasem zapraszam do lekturę wersji w formacie .pdf, a już w najbliższy piątek (jutro) zapraszam do najczarniejszej dzielnicy Warszawy, czyli do kluby Harlem gdzie odbędzie się mini turniej Keep Prepared For The Battle Vol.2, organizowany oczywiście przez redakcję Flava Magazine. Serdecznie zapraszam, to może będziecie na zdjęciach które oczywiście zrobię ja :) Magazyn do pobrania na oficjalnej stronie internetowej www.flava.com.pl.
Targi były i się zmyły. Jako jeden z wystawców na największych polskich targach fotograficznych Fotopolis Expo 2009, wrzucam to co udało mi się zrobić w ten weekend w międzyczasie, w wolnym czasie. Panoramka, bo ostatnio przez tego małego, markotnego kompakcika DSC-TX1, mam spora zajawkę na panoramiczne obrazki (jeśli masz ochotę zobaczyć obrazek w lepszej rozdzielczości, po prostu kliknij na niego). Oprócz ringu, na którym można było pobawić się cudami techniki takimi jak Nikon D3x, Canon 1Ds Mark III bądź innowacyjny kompakcik Nikona z projektorem, można było zobaczyć wiele innych ciekawych wynalazków. Między innymi prezentacja nowej cyfrowej ścianki Phase One do aparatów o rzucie średnioformatowym, najnowszy reporterski korpus Nikona D3s (będzie dostępny w sprzedaży od początku nowego roku, przewidywana cena początkowa to 20 500 PLN), konkurencyjny Canon 1D Mark IV (również dostępny od stycznie, nieco tańszy bo około 19 000 PLN), nowe technologie studyjne lamp Fomei, bądź niesamowite rozwiązania odnośnie druki fotografii zaprezentowane przez Epson w kooperacji z Eizo. No długo by wymieniać, było na czym oko zawiesić. Do zobaczenia na kolejnych targach…
Jesienna depresja udziela się wszystkim. Kto lubi padający deszcz, kiedy jeszcze dwa miesiąc temu zasuwaliśmy w krótkich rękawkach po ulicach, na skateparku chłopacy z gołymi klatami śmigali, nad morzem szczyt i wielkie sezonowe boom. No ale trudno, kolejne lato już za 8 miesięcy więc głowa do góry. U mnie i z moimi zdjęciami też mega zastój. Po prostu nie chce mi się brać aparatu na spacer, bo nie chodzę na spacery, bo pada. Wychodzę rano do pracy, jest ciemno. Wracam z pracy, ciemno. I jak tu “namalować coś światłem”? Chyba że miałbym nowego Nikona D3s z ISO 102 400 to może bym coś zadziałał, he he he. Jak już jest pogoda to wykorzystują ją aktywnie, uskuteczniając moją nową rowerową pasję. Żeby poprawić Wam humor, mam kilka odgrzewanych, wakacyjnych fotek, których świat jeszcze nie widział :)
Dziś miałem miły dzień. A mianowicie… Jako pracownik jednej z bardziej cenionych na rynku fotograficznym firm, zostałem zaproszony na szkolenie oraz prezentację tego co oferuje w swojej szlarni znana wszytkim Sigma, posłuchać nieco o filtrach Marumi oraz obejrzeć kilka innych dupereli. Za wszytko dziękuję firmie K-Consult, mega fajna firma, sami Łukasze :) Okey, więc byłem, zobaczyłem… Co do marki obiektywów Sigma zawsze miałem bardzo sceptyczne nastawienie. Dużo się naczytałem wcześniej o odchyleniach focusa BF albo FF. Ale dowiedziałem się kilku ciekawych informacji, co jednak skłoniło mnie do Sigmy i delikatnie przkonało do tej marki. Pierwsza rzecz, jaka w Sigmie mnie oczarowała. 50mm f/1.4 ! Zdecydowanie lepszy niż Nikkorowski (ale i droższy, ale warto, poważnie). Druga to serwis i jego działanie. Trzecia to ceny (dobre dla przeciętnego zjadacza chleba, dla mnei zajebiste, he he he). Na marginesie dodam że dzis miałem styczność z Sigmozillą, czyli 200-500 f/2.8. No w szoku. Zasilane gówno akumulatorem podobnym jak ten z profesjonalnych korpusów Nikona, dodatkowy monitor LCD, i dedykowany statyw, bo ani Manfrotto, ani Gitzo nie wyprodukowały takie co to coś utrzyma :) A tu kilka strzałów z testów…
Umarłbym dziś z nudów w pracy gdyby nie Facebook. No ale żeby nie zmęczyć za prędko materiału, znalazłem też nieco inną niesamowitą stronę którą polecam każdemu których chociaż odrobinkę podziela moją nową zajawkę. Strona ta to około 3000 galerii pięknych rowerków. Co najpiękniejsze, te roweru kupuje się za 200 zł na allegro, a robi się z nich takie śliczne cudaczki. Szybkie, bezawaryjne i cholernie wymagające kondycyjnie. Polecam ! Stronka o której mowa to Fixed Gear Gallery, i dostępna jest pod adresem www.fixedgeargallery.com.
Wybaczcie mi delikatny zastój. Ostatnio dość sporo na głowie mam. poza tym ostro wkręciłem się w nową, rowerową zajawę. Zdjęcia świeżutkie zobaczycie już niedługo w tak samo świeżutkim numerze Flaya Magazine. Poza tym bardzo dużo ozbaczycie u mnie w domu, negatywów. Nie skanuje bo za drogo. Jak się dorobię to kupię sobie skaner do negatywów i będę na bieżąco. A póki co bazgrolę sobie w pracy. A tymczasem życzę wszystkim miłego weekendu ! Pozdrowionka…
Uwaga uwaga. Niesłychane. Szczecin żyje, Szczecin tańczy. Transformers Crew zorganizowała zajebisty event z zajebistą gwiazdą tanecznej sceny. Sam P-Fly, przedstawiciel paryskiej ekipy Next Level Elite, finalista Juste Debout, gdzie w 2008 roku zniszczył system u boku Niako. Warsztaty odbędą się 24 października w Szkole Tańca “Salsa Luna” nieopodal dworca głównego w Szczecinie. Już dziś słać hajs przelewem na warsztaty. Kto pierwszy ten lepszy, ten zobaczy P-Fly’a i podrepcze u jego boku. Więcej info na Radiego (coraz bardziej irytującym mnie) portalu break.pl, a dokładniej tutaj http://break.pl/news/1715. Jeszcze raz serdecznie wszystkich zapraszam. Takie warsztaty w Szczecinie nie odbywają się codziennie (szczerze mówiąc tak zajebiste odbywają się pierwszy raz). Do zobaczenia :)