Po serii eliminacji w kilku miastach w Polsce (Warszawa, Poznań, Katowice, Gdańsk), dotrwaliśmy do finału jednej z największych imprez tanecznych w Polsce.

A oto mała fotorelacja !









Po serii eliminacji w kilku miastach w Polsce (Warszawa, Poznań, Katowice, Gdańsk), dotrwaliśmy do finału jednej z największych imprez tanecznych w Polsce.

A oto mała fotorelacja !









Całe dzieciństwo na kilku kasetach. W wieku 4 lat dostałem pierwszą. Później miałem wszystkie kasety Michael Jacksona, jakie tylko były dostępne na Turzynie (to taki targ Szczeciński + stadion dziesięciolecia). Później liczne afery, szoki, sensacje, kontrowersyjne zachowania wyeliminowały go ze świata muzyki. Ale ale ! Michael Jackson w wakacje zaczyna 30 dniową trasę koncertową. Oczywiście, jak w pierwszej chwili kiedy Asia zaproponowała mi abyśmy pojechali, wydało mi się to czystą abstrakcją. Coś porównywalnego z wyprawą w kosmos.

Chyba dojrzałem do tego aby stwierdzić iż w życiu nie zrobiłem żadnego dobrego portretu. Fotografuję kilka lat i z całą odpowiedzialnością wypowiadam, że portrecista ze mnei słaby. Konkluzja taka zrodziła się we mnie dopiero po niesamowicie ciekawym wykładzie Pani Izy Jaroszewskiej. No babeczka ma moc! Na przykładzie kilkunastu zdjęć wyjaśniła mi że najcudowniejsze portrety, czyli opowieści o człowieku, powstają dopiero wtedy kiedy nawiążemy z nim specyficzny, dość blisko kontakt. Poznamy osobę. Większość światowej sławy portretów powstało całkowicie z zaskoczenia, w najmniej spodziewanym momencie. Im więcej dowiadujemy się o człowieku z portretu, tym portret jest lepszy. Co więcej, portret wcale nie musi przedstawiać sylwetki osoby. Wystarczy aby obraz mówił nam coś konkretnie o danej osobie i już będzie doskonałym portretem. Więc kasuję swoje wszystkie “portrety” i pokażę dopiero wtedy kiedy będę uważał że mi wyszło :P
Jak już jesteśmy przy portrecie, grzechem było by abym na swoim ukochanym blogu nie wspomniał o moim ulubionym portreciście Yousufu Karshu. Jak będę robił takie portrety, to Wam pokażę. Więc pewnie już nigdy ich nie zobaczycie :P

No i największa batalia w świecie deskorolki dobiegła końca. Wygrał ten na kogo stawiało 70% osób, którzy bacznie śledzili poczynania naszych wojowników z BATB. Jak ktoś ma ochotę sobie przypomnieć, jak to wszytko przebiegało zapraszam na podstronę tego bloga BATTLE AT THE BERRICS po prawej stronie, kapeczkę niżej…
